Wyszukiwarka

PANAMA – KOSTARYKA – Na brzegach dwóch oceanów

PANAMA – KOSTARYKA – Na brzegach dwóch oceanów

1 Witamy w Panamie - Drapacze chmur - Owoce morza - Koktajl na dachu!

Po długim locie nad Oceanem Atlantyckim wylądujemy w Panamie - łączniku między Amerykami, gdzie dwa oceany dzieli zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dżungli. Z lotniska do miasta Panama dotrzemy drogą wiodącą nad brzegiem Pacyfiku. Naszym oczom ukaże się niezwykły widok - las drapaczy chmur. To właśnie tutaj mieści się największe w całej Ameryce Środkowej centrum finansów i biznesu: centrale koncernów, banki i firmy offshore korzystające z niskich podatków. Wśród wieżowców znajduje się nasz hotel z basenem na dachu, z którego rozciąga się widok na ocean i nowoczesne centrum Panamy. Po południu czeka nas spacer nadmorską promenadą w cieniu palm i wieżowców, a zakończymy go na targu owoców morza, gdzie lokalne restauracje serwują świeżo złowione okazy - ryby, krewetki, homary i kalmary. Skosztujemy też pysznego cevichez którego słynie Panama. Jeżeli wystarczy nam sił, wypijemy powitalny koktajl w kolonialnej starówce w barze na dachu z widokiem na zatokę Panama.

2 Kanał Panamski - Rowerami nad ocean - Stare miasto

Po śniadaniu z panoramą Panamy w tle ruszamy odwiedzić jeden ze cudów inżynierii - Kanał Panamski. To monumentalne przedsięwzięcie budowlane, gdzie ogromne statki przeprawiają się systemem śluz z oceanu na ocean ma już 100 lat. Uruchomienie kanału zmieniło światowy transport morski, a trasy wielu linii skróciły się o kilkanaście tysięcy kilometrów. W drodze nad kanał zajrzymy do miejsca, skąd przez prawie 100 lat Amerykanie zarządzali eksterytorialną strefą kanału, a następnie dotrzemy do wielkich śluz, gdzie zobaczymy jak potężne jednostki wpływają do śluz i unoszą się na poziom Jeziora Gatun oraz poznamy historię kanału w interaktywnym muzeum.
Jezeli dopisze nam pogoda, zmienimy środek transportu i na rowerach ruszymy nadmorską promenadą z widokiem na ocean i kanał oraz stojące na redzie jachty i statki, odpoczniemy też chwilę od atrakcji jedząc pyszny lunch, a wracając zatrzymamy się na kawę w nowoczesnym muzeum przyrody zaprojektowanym przez słynnego architekta o polskim pochodzeniu Frank’a Gehry’ego. Podjedziemy zobaczyć z bliska Most Ameryk - jedyny łączący obie Ameryki przecięte wstęgą kanału. Popołudnie spędzimy w najstarszej części Panamy - Casco Viejo. To właśnie tutaj Hiszpanie przenieśli stolicę prowincji po zuchwałym ataku pirata Henry’ego Morgana na starą Panamę. Znajdziemy tu urokliwe kolonialne uliczki i place, kościoły i budynki rządowe, wśród nich sklepiki z pamiątkami i rękodziełem oraz sprzedawane na ulicy przysmak, na przykład “raspao” czyli lód z sokiem. Kolację zjemy w malowniczo położonej nad brzegiem oceanu restauracji z owocami morza. (S)

3 Indianie Embera - Jaskinie - Przesmyk Darien

Zanim wstanie słońce ruszymy w kierunku przesmyku Darien - legendarnego miejsca, gdzie gęsta dżungla uniemożliwia kontynuację trasy Panamerykańskiej biegnącej od Ziemi Ognistej do Alaski. Na skraju dżungli przesiądziemy się na łodzie i nimi dotrzemy do niezwykłych jaskiń, przez które przepływa rzeka. Sklepienie jaskiń jest częściowo otwarte i dociera tu światło słoneczne, a dnem płynie rzeka, tworząc bystrza i wodospady. Na końcu czeka nas kąpiel w jeziorku wśród urwisk skalnych i dżungli, a jeśli dopisze nam szczęście, to z drzew spoglądać będą na nas leniwce i kolorowe papugi. Następnie dotrzemy do indian Embera mieszkających na skraju dżungli Darien i do dzisiaj żyjących zgodnie z tradycjami swoich przodków. Zobaczymy prezentację plemiennych tańców i instrumentów, zjemy indiański posiłek, zobaczymy, jak mieszkają dzisiaj Indianie i z jakimi problemami się zmagają. Chętne osoby mogą uzyskać tradycyjny tatuaż “jague” i kupić oryginalne wyroby rzemieślnicze. Wracając do Panamy w ciągu kilku godzin przemieścimy się o setki lat w rozwoju cywilizacji - od indiańskich chatek do nowoczesnych wieżowców. (S/L)

4 Archipelag San Blas - Indianie Kuna - koniec świata - Langusty na kolację!

Ponownie o świcie opuszczamy Panamę i krętą drogą samochodami 4x4jedziemy przez wzgórza przesmyku w kierunku Oceanu Atlantyckiego, aby następnie łodziami dotrzeć do jednego z ostatnich karaibskich rajów. Archipelag San Blas to konstelacja ponad 400 wysp i wysepek, porośniętych palmami kokosowymi, rafami koralowymi a wszystko to rozrzucone na bezkresie błękitu Morza Karaibskiego. Mijając kolejne wysepki dotrzemy na ostatnią z nich, skąd rozciąga się widok już tylko na rafy koralowe i rozbijające się o nie błękitne fale. Nocować będziemy w bungalowach położonych bezpośrednio na piaszczystej plaży, gdzie odległość od naszego łóżka do wody to zaledwie 10 m, a nad naszymi głowami będą się kołysać palmy kokosowe. Po lunchu wyruszymy z Indianinem wiosłowym czółnem na pobliską wyspę zamieszkałą wyłącznie przez Indian. Okrążenie jej zajmuje nie więcej niż 5 minut. Na jej krańcu chętni mogą się wybrać na spacer w płytkiej wodzie wśród raf w kierunku wraku, albo po prostu delektować się kolejną chwilą na końcu świata. Nasi gospodarze, rodzina Indian Guna zadbają również o wspaniałe jedzenie serwując nam świeżo złowione ryby lub homary. (S/L/K)

5 San Blas, dzień w raju - snorkling - plażing

Pierwsza kąpielczeka po przebudzeniu czeka nas zaledwie kilka metrów od naszych bungalowów. W krystalicznej wodzie można zobaczyć dziesiątki rozgwiazd i kolorowe ryby. Wyspa na krańcu Świata jest nasza- możecie wybrać którykolwiek z jej zakątków żeby: kołysać się w hamaku, pływać, snorklować, opalać się, spacerować po plaży lub wśród palm. Popołudniu wyruszymy łodzią z naszymi indiańskimi przewodnikami na kraniec rafy na snorkling i odwiedzimy drugą wyspę z piaszczystą laguną. Wieczorem wypijemy toast obserwując zachód słońca i kołyszące się na wodzie jachty, aby zaraz potem znowu zjeść pyszną kolację - obowiązkowo z owoców morza. (S/L/K)

6 Wioska Indian Kuna - Lot do Kostaryki - Droga wśród wulkanów - Noc nad Pacyfikiem

Po śniadaniu opuszczamy rajską wyspę, ale w drodze powrotnej nasi Indianie zabiorą nas jeszcze na krótką wizytę do swojej wioski, gdzie mieszka większość społeczności. Zobaczymy, jak wygląda “normalne” życie Indian Kuna i jakie elementy cywilizacji najbardziej sobie cenią. Samochodami 4x4 wracamy do Panamy, ale wspomnienia z rajskich wysp pozostaną nam na całe życie. Po południu opuszczamy Panamę i po niedługim locie lądujemy w stolicy Kostaryki - San Jose, położonym w górskiej dolinie. Po przylocie przesiadamy się do samochodów SUV, aby samemu pokonywać zakręty i wyboje kostarykańskich dróg. Dzięki temu nie tylko zobaczymy ten kraj z perspektywy turysty, ale również będziemy mogli świetnie wykorzystać czas i zobaczyć miejsca, na które zorganizowanym grupom po prostu nie starczy czasu. Ze stolicy ruszymy na wybrzeże Oceanu Spokojnego, mijając po drodze wulkany sięgające wysokości prawie 3800 m.n.p.m. Wieczorem dotrzemy do plaż Pacyfiku, gdzie wszystko kręci się wokół surfingu i ekoturystyki. Nocujemy w klimatycznym hostelu blisko plaży, gdzie zamiast stojaka na narty lub rowery znajduje się stojaki na deski surfingowe. Zasypiając słyszymy jak potężne fale oceanu rozbijają się o brzeg. (S)

7 Dzikie plaże pacyfiku - wodospady - surfing

Kto rano wstaje... ten może o świcie odbyć niezwykły spacer po dzikich plażach wzdłuż wybrzeża, patrząc jak mgła z rozbijających się fal otacza schodzącą do oceanu dżunglę. Plaże w Pacyfiku są w większości dzikie i pozbawione infrastruktury, a to sprawia, że można się tu poczuć jak w prawdziwym Jurrasic Park. Dzień możemy spędzić na odpoczynku lub bardzo aktywnie - w pobliżu można odwiedzić kilka wodospadów, kolejne plaże albo skorzystać z lekcji surfingu. Jeżeli lubicie tajemnice historyczne możemy ruszyć na kilkudziesięciokilometrową przejażdżkę wzdłuż wybrzeża, aby zobaczyć prekolumbijskie kamienne kule, których pochodzenia nikt do dziś nie wyjaśnił. Za emocje dnia wzniesiemy toast w jednym z barów dla surferów. (S)

8 Park Manuel Antonio - Krokodyle - Jezioro Arenal

Dzisiaj mamy do przejechania ponad 200 km, przez wszystkie krajobrazy Kostaryki. Wcześnie rano ruszamy do parku Manuel Antonio - jednego z pierwszych w Kostaryce, gdzie spotykają się granice kilku ekosystemów. Park możemy zwiedzić sami ale jeżeli jesteście pasjonatami zwierząt warto skorzystać z usług przewodnika przyrodnika* który z pomocą specjalnej lunety pokaże nam wiele mieszkających tu gatunków: gadów, płazów, małp, papug, węży, pająków, jaszczurek i leniwców. Jeżeli dopisze nam szczęście spotkamy słynną kostarykańską rzekotkę czerwonooką lub kolibry. Tutaj pożegnamy też Pacyfik i ruszymy w kierunku jeziora i wulkanu El Arenal. Po drodze czeka na nas wiele atrakcji - stoiska z egzotycznymi owocami, plantacje palm olejowych, a także słynny “most krokodyli,” gdzie zazwyczaj kilkanaście dzikich gadów zażywa słonecznych kąpieli. Wieczorem dotrzemy w cień stożka wulkanu El Arenal i zjemy kolację w jednej z restauracji z muzyką na żywo. (S)

9 Trekking - Wodospady - Wiszące mosty - Gorąca rzeka

Dzisiejszy dzień jest wypełniony atrakcjami niczym wagonik kolejki na Kasprowy Wierch. Rano uzbrojeni w sprzęt trekkingowy ruszamy na trekking pod szczyt wulkanu, po drodze zwiedzimy ogród botaniczny i być może spotkamy w nim jedną z kolorowych kostarykańskich żabek. Droga będzie wiodła przez wiszące mosty wśród bujnej roślinności i szumu wodospadów. Zdarzy się, że czasem nad głowami przeleci nam stado papug, albo będą na nas zerkać ciekawskie małpiszony. Śmiałkowie, którzy nie boją się trudnej wędrówki poza szlakiem mogą wspiąć się aż na szczyt i zażyć kąpieli w kalderze wulkanu- doświadczenie niczym z filmu Jurrasic Park. Przy dobrej pogodzie zobaczymy też stożek wulkanu Arenal, a po trudach wędrówki odpoczniemy na tarasie z pięknym widokiem na jezioro delektując się lunchem lub po prostu zimnym piwem. :) To nie koniec atrakcji ponieważ czeka nas jeszcze HIT - kąpiel w gorącej rzece. Tak! tu nie ma błędu, to nie gorące źródła, ale cały gorący strumień który spływa ze stoków wulkanu. Możecie wybrać jeden z eleganckich SPA* za dodatkowe kilkadziesiąt dolarów lub zażyć kąpieli jak miejscowi, bez opłat, w naturalnych basenach z kamieni, wśród zieleni i bzykających owadów. (S)

10 Niebiańska rzeka - Park Narodowy Tenorio

Po atrakcjach dnia poprzedniego wiele osób nie będzie się chciało ruszyć z hotelu, jednak dzisiaj czeka nas wyprawa nad niebiańską rzekę, która dzięki znajdującym się w wodzie minerałom mieni się żywymi odcieniami błękitu. Rzeka płynie przez Park Narodowy Tenorio, nad którym wznosi się wulkan Miravalles, a dotrzemy tam naszymi samochodami mijając plantacje ananasów, z których słynie Kostaryka. Trekking wzdłuż błękitnej rzeki oferuje piękne widoki, dźwięki cykad i nierealne widoki rzeki, która mieni się odcieniami niebieskiego, błękitu i bieli. Spacerując, dotrzemy do wodospadu i miejsca, gdzie rzeka nabiera swoich kolorów. Po opuszczeniu parku chętni będą mogli spróbować kąpieli na dziko w niebieskiej wodzie. (S)

11 Rafting Rio Pacuare - nocleg w lodgy nad rzeką

Tuż przed wschodem słońca opuszczamy La Fortuna i rzucając ostatnie spojrzenie na stożek El Arenal ruszamy w kierunku wybrzeża Karaibów. Śniadanie zjemy w bazie raftingowej i na kolejne kilkadziesiąt godzin pożegnamy się z cywilizacją. Naszym celem jest rzeka Pacuare, która oferuje jeden z najlepszych raftingów na świecie wśród dzikiej, pięknej przyrody. Ciekawostką jest, że rzeka została po raz pierwszy pokonana i opisana przez polskich kajakarzy górskich z wyprawy Canoandes w 1980 roku, a ich odkrycie cieszy się dziś sławą jednej z największych atrakcji Kostaryki. Pierwszego dnia raftingu pokonamy bystrza o trudności 3 i 4 WW, a także zatrzymamy się na przekąski przy wodospadach i wykąpiemy się w naturalnych basenach. Na późny lunch dotrzemy do lodgy pięknie położonej na brzegu rzeki, gdzie przenocujemy w bungalowach z widokiem na przełom rzeki i otaczającą dżunglę. Późne popołudnie można wykorzystać na bujanie w hamaku lub krótki trek w górę strumienia i kąpiel w wodospadzie. Pyszna kolacja przy świecach dopełni klimatu tego dnia. (S/L/K)

12 Rafting - wybrzeże Karaibskie

Już o wschodzie słońca ze snu wyrywa nas koncert ptaków oropendula, które utkały swoje wiszące gniazda na wysokich drzewach. Po śniadaniu pakujemy pontony i ruszamy w dół rzeki Pacuare. Dzisiaj czekają nas wspaniałe bystrza klasy IV, wodospady wpadające wprost do rzeki z porośniętych tropikalną roślinnością skał i wreszcie kanion Pacuare, gdzie rzeka w filmowej scenerii przepływa cicho między wysokimi ścianami skalnymi. Po lunchu na dzikiej przystani dotrzemy do bazy raftingowej i przy filiżance kawy obejrzymy zdjęcia z raftingu. Po południu zabieramy ze sobą wrażenia jadąc wprost na wybrzeże karaibskie, wśród jednych z największych na świecie plantacji bananów. Najbliższe 2 noce spędzimy w urokliwej okolicy miasteczka Puerto Viejo (Stary Port), położonego między karaibskimi parkami Cahuita i Manzanillo. (S/L)

13 Odpoczynek na Karaibach - Rowerami po plażach

Puerto Viejo przez setki lat istniało tylko na mapach piratów, którzy ukrywali się na tym dzikim wybrzeżu w oczekiwaniu na ataki na przepływające w okolicy galeony, a w gęstej dżungli mieszkali Indianie Bri Bri. Droga została tu doprowadzona dopiero w 1979, elektryczność w 1986, a telefon w 1986 roku. Oprócz hiszpańskiego usłyszycie tutaj głównie angielski, ponieważ przodkowie mieszkańców Puerto Viejo pochodzą z Jamajki, a przyjechali tu w połowie XIX wieku w poszukiwaniu pracy przy budowie kolei. Dlatego oprócz latynoskich rytmów można spotkać głębokie basy reggae i rastafariańskie klimaty. Nie ma tu kolonialnych budynków, lecz proste, drewniane domki malowane na jaskrawe kolory. Miasteczko jest położone między parkami Cahuita i Manzanillo. Znajdziemy tu plaże, kołyszące się palmy i spokój końca świata, którego nawet dziś nie burzą turyści. Czas w Puerto Viejo każdy może spędzić na swój sposób. Spacery po plażach, kąpiele w morzu, lekcja surfingu lub wycieczka kajakowa po rzece w dżungli. Tym, którzy wciąż mają ochotę na aktywny wypoczynek proponujemy wspólną na wycieczkę rowerami wzdłuż wybrzeża z przystankiem przy plażach Punta Uva. Wieczorem będziemy się delektować drinkiem przy dźwiękach reggae. (S)

14 Pożegnanie z Karaibami - lot do Panamy

Ciężko będzie opuszczać karaibskie klimaty. Po śniadaniu wracamy do stolicy Kostaryki i lecimy stamtąd prosto do Panamy. Gdy wylądujemy i zakwaterujemy się na ostatnią noc, wyruszamy do starego miasta, gdzie na koniec wyprawy będziemy mogli nasycić się owocami morza i wypić pożegnalny koktajl z widokiem na zatokę Panama. (S)

15 Warszawa lub Berlin

Przelot do Europy.

Termin/y:

14.03.2022 - 28.03.2022

12.04.2022 - 26.04.2022

16.07.2022 - 30.07.2022

Cena:

3100 USD

Dopłata do pokoju 1 osobowego – 450 USD


Cena obejmuje:
  • Zakwaterowanie w hotelach 3* (miasta) ze śniadaniami oraz lodge’ach i klimatycznych hostelach wg programu
  • Cały transport lądem i wodą prywatnymi busami, taxi, wynajętymi samochodami 4×4 i samochodami SUV
  • Wstępy do muzeów, atrakcji, parków narodowych wymienionych w programie
  • Opłaty i podatki miejscowe i administracyjne
  • Opieka przewodnika (j.polski/ j.hiszpański) w czasie całego pobytu
  • Pełne wyżywienie w czasie pobytu na San Blas (od lunchu do lunchu)
  • 2 dniowy rafting na rzece Pacuare z wyżywieniem
Cena nie obejmuje:
  • Przelotu na trasie: Warszawa/Berlin – Panama – Warszawa/Berlin ( około 2500 – 3000 PLN )
  • Dwóch przelotów wewnętrznych (Panama – San Jose / San Jose – Panama) – około 250 USD
  • Wyżywienia poza opisanym w programie
  • Dodatkowych atrakcji nie opisanych w programie – imprez, nurkowania, wynajmu rowerów, kajaków, koni  itp.
  • Wydatków własnych na pamiątki, alkohol, itp.
  • Napiwków dla obsługi hoteli / kierowców / przewodników miejscowych etc. (30-50 USD/os)
  • Ubezpieczenia podróżnego
Kliknij i zadzwoń
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.